Ciekawostki

Autofagia pokonała raka

Max Gerson był lekarzem pochodzącym z terenów dzisiejszej Wielkopolski, urodzonym w 1881 roku w Wągrowcu w rodzinie żydowskiej. Jego wczesna kariera rozwijała się w Niemczech, ale klimat polityczny i narastający antysemityzm sprawiły, że wielu lekarzy żydowskiego pochodzenia stopniowo traciło możliwość pracy w Europie. Gerson ostatecznie wyemigrował do Stanów Zjednoczonych, gdzie zaczął rozwijać własną koncepcję leczenia chorób przewlekłych, która szybko stała się przedmiotem ostrych sporów.

Jego system, nazwany później „terapią Gersona”, nie był pojedynczą dietą, ale całym protokołem metabolicznym. Opierał się na przekonaniu, że organizm człowieka ulega zatruciu na poziomie komórkowym, a główną przyczyną chorób — w tym nowotworów — jest zaburzenie równowagi między sodem a potasem oraz „blokada enzymatyczna” w wątrobie. W jego interpretacji zdrowa komórka funkcjonuje w środowisku bogatym w potas, natomiast komórka chorobowa gromadzi nadmiar sodu, co miało prowadzić do degeneracji tkanek.

Centralnym elementem terapii były świeże soki warzywno-owocowe, podawane nawet co godzinę. Gerson uważał, że są one czymś więcej niż tylko odżywieniem — traktował je jako „żywą esencję roślin”, która zawiera nie tylko pierwiastki, witaminy i minerały, ale również enzymy i tzw. „kompleksy biologiczne”, mające wspierać regenerację komórkową. W jego czasach uwazano , że świeże, nieprzetworzone pożywienie zachowuje szczególne właściwości „energetyczne”, które tracone są w obróbce termicznej.

Drugim elementem były restrykcje dietetyczne: eliminacja soli, tłuszczów zwierzęcych, mięsa i produktów przemysłowych. Gerson twierdził, że taka dieta odciąża wątrobę, która jego zdaniem była centralnym „organem detoksykacji”. W jego protokole pojawiały się również lewatywy kawowe, które miały — według niego — pobudzać wydzielanie żółci i przyspieszać usuwanie toksyn z organizmu.

W tym samym okresie, w latach 30. i 40., Gerson zaczął publikować dziesiatki przypadkow pacjentów wyleczonych z chorób nowotworowych. Opisywał osoby w zaawansowanych stadiach choroby gdzie dochodzilo do cofania się objawów po kilku miesiącach terapii.

Środowisko lekarskie w USA i Europie było wobec niego mocno podzielone. Część lekarzy traktowała jego koncepcje jako zbyt spekulatywne i pozbawione powtarzalnych dowodów, inni z kolei widzieli w nim kontynuację szerszego nurtu medycyny metabolicznej, który próbował tłumaczyć choroby przez zaburzenia biochemiczne, a nie wyłącznie infekcje czy zmiany anatomiczne.

Gerson sam twierdził, że spotykał się z ostracyzmem i próbami dyskredytacji jego pracy, szczególnie gdy zaczął publicznie mówić o dziesiatkach przypadkow cofania się raka.

Warto też zauważyć, że jego idee nie powstały w próżni. W tym samym czasie rozwijały się różne nurty medycyny dietetycznej, a także pierwsze teorie o znaczeniu witamin, enzymów i metabolizmu komórkowego. Pojęcie „detoksu” nie było wtedy marketingowym sloganem, ale próbą opisu zjawisk fizjologicznych, których mechanizmy nie były jeszcze dobrze poznane.

Dopiero późniejsze dekady przyniosły rozdzielenie tych idei na naukę akademicką i medycynę alternatywną. W tamtym okresie granice były znacznie bardziej płynne — a Gerson funkcjonował właśnie na ich styku: między kliniką, eksperymentem a własną interpretacją procesów biologicznych.

W literaturze i środowiskach medycyny alternatywnej terapia Maxa Gersona rzeczywiście nie zniknęła po jego śmierci — jest nadal stosowana, ale trzeba jasno rozróżnić: funkcjonuje ona poza standardową medycyną akademicką, w wybranych ośrodkach prywatnych, a nie jako powszechny protokół kliniczny pomimo wielu badań naukowych.

Yoshinori Ohsumi, japoński biolog komórkowy, otrzymał Nagrodę Nobla w 2016 roku za odkrycia dotyczące właśnie mechanizmów autofagii. Autofagia to proces, w którym komórki „recyklują” własne uszkodzone lub zbędne elementy, co ma kluczowe znaczenie dla ich zdrowia i przetrwania o czym dr. Garson pisał w swoich raportach badań.

Najbardziej znanym miejscem, gdzie rozwijano i nadal promuje się ten model, jest Max Gerson Institute oraz powiązane ośrodki w Meksyku, szczególnie w rejonie Tijuany. Tam działają po dziś dzień kliniki oferujące tzw. terapię dr. Gersona dla pacjentów z USA i Europy. W niektórych z tych placówek pracują lekarze wykształceni w USA, którzy specjalizowali się w medycynie integracyjnej i alternatywnej, a terapia jest przedstawiana jako intensywny program metaboliczno-dietetyczny obejmujący dietę sokową, suplementację i procedury oczyszczające organizm.

W tych ośrodkach podstawą pozostają świeże soki warzywno-owocowe, przygotowywane z dużych ilości surowych produktów roślinnych. W ujęciu Gersona i jego następców soki są nie tylko źródłem witamin, ale „żywą strukturą biologiczną”, w której składniki odżywcze występują w naturalnych kompleksach: witaminy, enzymy roślinne, minerały oraz tzw. fitoskładniki. Zakłada się, że taka forma jest łatwiej przyswajalna niż pożywienie przetworzone, ponieważ nie wymaga intensywnego trawienia. I jest to prawdą.

W opisach tej terapii pojawia się również informacja, że woda zawarta w świeżych roślinach ma szczególne właściwości strukturalne — określana bywa jako „uporządkowana” lub heksagonalna. Według tej interpretacji popularnej w nurcie medycyny alternatywnej taka woda lepiej przenika przez błony komórkowe i wspiera transport składników mineralnych oraz „usuwanie produktów przemiany materii”.

W praktyce terapeutycznej Gersona sokom przypisuje więc trzy główne role: dostarczanie mikroelementów, odciążenie układu trawiennego oraz wspieranie procesów regeneracyjnych organizmu poprzez zmianę środowiska metabolicznego. Całość była łączona z ideą, że organizm ma zdolność samonaprawy, jeśli stworzy się mu odpowiednie warunki żywieniowe i ograniczy czynniki „obciążające”.

To, co wyróżniało ten system w XX wieku i nadal przyciąga uwagę, to jego spójna narracja: dieta, biochemia, „detoksykacja” i regeneracja komórkowa były połączone w jeden zamknięty model tłumaczący chorobę i zdrowienie. Właśnie ta spójność sprawiła, że terapia Gersona przetrwała w obiegu alternatywnym do dziś, mimo że funkcjonuje poza głównym nurtem medycyny klinicznej.

Powrót do młodości

Powrót do młodości … W latach 90 w USA przeprowadzono ciekawy eksperyment utajniony przed opinią publiczną.

Grupa staruszków została przewieziona i odizolowana w społeczności zorganizowanej jako niewielkie miasteczko odcięte od świata zewnętrznego. Miejsce zorganizowano tak, jakby to były lata 50. Wystrój domów, samochody, jedzenie, stacje radiowe, muzyka były takie, jak w roku 1955.

W miarę upływu tygodni staruszkowie odmładzali się genetycznie, a ich dolegliwości zdrowotne ustępowały. Wszyscy uczestnicy eksperymentu mieli ponad 80 lat, a po trzech miesiącach chodzili energicznie bez lasek. Po sześciu miesiącach mieli odmłodzoną strukturę ciała o 10, 20, a niektórzy o 25 lat.

Wiek jest zakodowany w podswiadomości, dlatego ciała tych osób poprzez percepcję odbioru rzeczywistości starały dopasować się do roku 1955. Całkowite zanurzenie w bodźcach lat 50. zmieniło genetykę ludzi. Prawdopodobnie, gdyby eksperyment trwał dłużej, odmłodnieliby o 40 lat.

Moc dłoni

Uzdrawiająca moc dotyku – Czakry dłoni, nazywane także czakrami pomocniczymi lub drobnymi, odgrywają szczególną rolę w przepływie energii pomiędzy człowiekiem a otoczeniem. Są silnie powiązane z czakrą serca, ponieważ to właśnie przez ręce najczęściej wyrażamy emocje, intencje, czułość, troskę i energię skierowaną do innych ludzi.

Znajdują się w centralnej części dłoni i choć są mniejsze od siedmiu głównych czakr, uważa się je za niezwykle aktywne energetycznie. Mogą otwierać się i zamykać w zależności od potrzeb organizmu — kiedy potrzebujemy przekazywać energię lub ją przyjmować. Według wielu praktyk duchowych i energetycznych dłonie działają jak kanały przepływu siły życiowej, dlatego wykorzystuje się je w uzdrawianiu energetycznym, medytacji, masażu czy pracy intuicyjnej.

Czakry dłoni wibrują z wyższą częstotliwością niż większość innych centrów energetycznych. Najczęściej przypisuje się im kolor czerwony, choć mogą przejawiać również barwy białe, niebieskie lub żółte — zależnie od stanu emocjonalnego, poziomu energii oraz indywidualnej wrażliwości człowieka.

Ich bezpośrednie połączenie z czakrą serca sprawia, że ręce stają się narzędziem przekazywania emocji i energii miłości. Stan czakr dłoni może wiele powiedzieć o naszej zdolności do dawania, przyjmowania, tworzenia i budowania relacji z innymi ludźmi. Osoby otwarte energetycznie często mają „ciepłe dłonie”, naturalną potrzebę dotyku, pomagania i tworzenia.

Według ezoterycznych przekazów czakra prawej dłoni obraca się przeciwnie do ruchu wskazówek zegara, natomiast czakra lewej dłoni obraca się zgodnie z ruchem wskazówek zegara. Prawa ręka bywa utożsamiana z energią aktywną, dawaniem i działaniem, a lewa z odbieraniem energii, intuicją oraz odczuwaniem.

Czakry rąk należą do najbardziej eksploatowanych centrów energetycznych człowieka. To właśnie dłonie nieustannie wchodzą w kontakt z innymi ludźmi, przedmiotami, miejscami i emocjami. Według wierzeń energetycznych mogą one łatwo chłonąć zarówno pozytywne, jak i negatywne wibracje. Dlatego wiele osób odczuwa intuicyjnie energię drugiego człowieka już podczas zwykłego uścisku dłoni.

Zdarza się, że po kontakcie z kimś pojawia się nagłe uczucie dyskomfortu, chłodu, napięcia lub potrzeba natychmiastowego odsunięcia się. W ezoteryce tłumaczy się to wymianą energii pomiędzy ludźmi. Analogicznie — kontakt z osobą emanującą spokojem, ciepłem i dobrą energią może wywoływać poczucie bezpieczeństwa, przyciągania i chęć dalszego kontaktu. Takie reakcje często zachodzą podświadomie i instynktownie, zanim jeszcze świadomie ocenimy drugiego człowieka.

Czakry dłoni mają również wpływ na komunikację i ekspresję emocji. Współpracują z czakrą gardła w zakresie wyrażania siebie, a z czakrą serca w obszarze bliskości, zmysłowości i kontaktu fizycznego. Dotyk potrafi uspokajać, wzmacniać poczucie więzi i przekazywać emocje silniej niż słowa.

Zdrowe i harmonijnie działające czakry dłoni świadczą o równowadze emocjonalnej oraz otwartości na świat. Osoby z dobrze rozwiniętą energią dłoni często posiadają zdolności artystyczne, manualne lub uzdrawiające. Potrafią dawać bez oczekiwania zapłaty, przyjmować pomoc bez poczucia winy i okazywać uczucia w naturalny sposób.

Kiedy czakry dłoni są zablokowane, mogą pojawić się trudności w wyrażaniu emocji poprzez dotyk, problemy z kreatywnością, niechęć do bliskości lub uczucie energetycznego odcięcia od innych ludzi. Niektóre osoby mogą odczuwać chłód dłoni, drętwienie, napięcie lub brak energii podczas pracy twórczej czy kontaktu fizycznego.

Aby harmonizować czakry dłoni, według praktyk duchowych należy przede wszystkim zadbać o równowagę czakry serca. Pomocne mogą być medytacja, świadomy oddech, praca z emocjami, kontakt z naturą, twórczość, praktyki uzdrawiania energetycznego oraz rozwijanie empatii i wdzięczności. Otwarta czakra serca pozwala energii swobodnie przepływać przez ręce, dzięki czemu stają się one przedłużeniem naszych intencji, emocji i wewnętrznej energii.

Pierwiastki Ziemi

Wyciszyć układ nerwowy

YINTANG (EX-HN3)

punkt spoza klasycznych meridianów (extra point)

GDZIE SIĘ ZNAJDUJE?

między brwiami

dokładnie w miejscu trzeciego oka

DLACZEGO TEN PUNKT?

Bo to jest:

-najprostszy punkt do wyciszenia układu nerwowego

-działa natychmiast

DZIAŁANIE

Z punktu widzenia ciała:

– uspokaja układ nerwowy

– obniża napięcie

– pomaga przy bezsenności

– reguluje oddech

Z punktu widzenia energii:

– wycisza umysł

– zatrzymuje natłok myśli

– zamyka chaos w głowie

– wprowadza stan wewnętrznego spokoju

KIEDY GO UŻYWAĆ?

– stres

– lęk

– bezsenność

– przebodźcowanie

– nadmiar myślenia

– napięcie w głowie

idealny na start sesji

JAK PRACOWAĆ

Kamerton:

– 128 Hz lub 256 Hz

– delikatnie przyłożyć lub nad punktem

lub ręcznie:

– lekki ucisk

– małe okrężne ruchy

– 1–2 minuty

oddech klienta zacznie się zmieniać — to znak, że działa

-Yintang + Osierdzie (PC6)

-Yintang + Serce (HT7)

efekt: szybkie wyciszenie + poczucie bezpieczeństwa

Czasem nie trzeba pracować na całym ciele.

Wystarczy jeden punkt, żeby wyciszyć cały układ nerwowy.

Fragmenty wierszy

Srebrników parę

Sprzedał ojca, sprzedał matkę,
za srebrników pięknych parę,
myslał tylko o bogactwie,
rzadzić chciał na wielką skalę.

Zdrada jednak nie jest słodka,
przyjdzie czas by się rozliczyć,
sprawiedliwość go dopadnie,
będzie cierpiał, będzie niczym.

Złote ręce

Wielu chce być urzednikiem
i nie ważne, gdzie pracować,
chcą by lekko w życiu było,
nie z chwastami się mocować.

Len i nieuk chce łatwizny,
nic nie robić, wykorzystać,
myśli, że jest bardzo cwany
lecz jest głupcem, oczywista.