Według relacji badanych w stanie głębokiej hipnozy, które zgromadzili Michael Newton i Dolores Cannon, dusza jest formą inteligentnej energii powstającą w wymiarze duchowym, całkowicie odmiennym od świata fizycznego. Ten wymiar, opisywany często jako nieskończone morze światła, absolutnej harmonii i czystej świadomości, jest Źródłem wszystkich dusz i miejscem, gdzie nie istnieje czas w ludzkim rozumieniu. Dusze nie są tam produkowane mechanicznie ani masowo, lecz pojawiają się jako „iskry” odrywające się od większej całości. W opowieściach pacjentów Newtona moment narodzin duszy jest porównywany do subtelnego „odprysku” lub „wyrzutu” energii ze Źródła, w którym nagle formuje się odrębna, indywidualna świadomość. Jest to narodziny osobowej tożsamości, a jednocześnie zachowanie łączności z całością.
Co do częstotliwości powstawania nowych dusz, Newton podawał, że badani rzadko mieli pełną wiedzę o procesie „produkcji” świadomości, ponieważ dostęp do tej wiedzy mieli głównie bardzo zaawansowani przewodnicy. Z przekazów wynikało jednak, że powstawanie nowych dusz jest procesem stałym, ale o zmiennej intensywności – w pewnych „epokach” powstaje ich więcej, zwłaszcza gdy planowane są masowe fale wcieleń na nowych planetach lub w czasach dynamicznych przemian cywilizacyjnych. Newton relacjonował, że jego badani mówili o „falach narodzin” dusz, które wchodzą w cykl inkarnacji w dużych grupach, by razem dorastać i uczyć się. Dolores Cannon potwierdzała tę koncepcję, ale dodawała, że w naszych czasach Ziemia jest miejscem szczególnego napływu młodych dusz, bo przechodzi okres przyspieszonej transformacji. Według niej Źródło tworzy tyle dusz, ile potrzeba, aby zasilić rozwój różnych światów, a czas ich narodzin jest zawsze skoordynowany z „planami ewolucji” Wszechświata.
Sam moment powstania duszy w obu przekazach wygląda podobnie: z bezosobowej, wszechobecnej energii wyłania się iskra – najmniejsza cząstka indywidualnej świadomości. Ma ona w sobie zalążek wszystkich potencjalnych cech, lecz na początku jest jak dziecko – pełna ciekawości, lecz nieukształtowana. Od pierwszych chwil jest otoczona troską starszych istot, które w świecie duchowym pełnią rolę nauczycieli. Te istoty, często określane jako „mistrzowie” lub „starsi przewodnicy”, uczą nową duszę podstaw – jak tworzyć myśl, jak ją utrzymywać i jak kierować swoją energią. W świecie duchowym myśl jest aktem kreacji: to, co dusza pomyśli, może przybrać formę energii, koloru, dźwięku czy kształtu.
W początkowej fazie swojego istnienia dusza nie wciela się od razu w ciało człowieka. Newton opisywał, że pierwsze doświadczenia często są „lekcjami w bezpiecznym środowisku”, gdzie dusza uczy się reagować, współdziałać i rozpoznawać różne stany energii. Mogą to być formy proste – od istnienia w postaci energii związanej z żywiołami, przez życie w formach roślinnych, po wcielenia w ciała zwierząt. Ma to na celu oswojenie się z cyklem narodzin i śmierci oraz nauczenie podstawowych reakcji i adaptacji. Dopiero potem dusza jest gotowa, by rozpocząć wcielenia ludzkie, które są znacznie bardziej wymagające emocjonalnie i moralnie. Cannon również opisywała ten proces, ale u niej pojawiały się relacje, w których dusza mogła od razu wejść w ludzkie ciało, jeśli miała „intensywny plan rozwoju” i większe przygotowanie od początku. W jej relacjach były przypadki dusz, które „skakały” do trudniejszych wcieleń niemal od razu, a także takie, które przez wiele żyć doświadczały prostszych form.
Moment zejścia duszy do pierwszego wcielenia jest zawsze poprzedzony okresem przygotowania. Dusza, prowadzona przez opiekunów, „planuje” swoje życie – wybiera środowisko, rodzaj ciała, warunki, w jakich będzie wzrastać, i ogólny zestaw lekcji do przerobienia. Badani Newtona mówili, że wybór ten jest bardziej „tematyczny” niż szczegółowy: dusza wie, że ma poznać np. znaczenie współpracy, konsekwencje agresji czy wartość cierpliwości, ale nie zna dokładnych scenariuszy. Po narodzinach pamięć o planie jest zasłonięta, aby doświadczenie było pełne i autentyczne.
W pierwszych wcieleniach dusza często bywa impulsywna i bardziej skoncentrowana na prostych potrzebach. Potrafi zachwycać się istnieniem, ale jednocześnie łatwo ulega emocjom. Te pierwsze lekcje są jak nauka chodzenia – dusza testuje granice, sprawdza, jak reaguje na różne sytuacje, i zaczyna budować własny system wartości. Śmierć ciała jest dla niej nie tyle dramatem, co powrotem „do domu”, gdzie w towarzystwie przewodników omawia przebieg życia i decyduje o kolejnych krokach.
Newton akcentował, że proces tworzenia i rozwoju duszy jest ściśle uporządkowany. Wszystkie dusze są częścią większego planu, a świat duchowy działa według zasad harmonii i równowagi. Cannon dodawała do tego elementy bardziej swobodne, opisując, że czasem Źródło „wypuszcza” nowe dusze w odpowiedzi na wezwanie konkretnych światów lub grup dusz, które potrzebują świeżej energii do swoich projektów rozwojowych.
Oboje byli zgodni, że dusze powstają stale, ale nie w identycznym rytmie. Nie jest to produkcja masowa, lecz raczej proces przypominający organiczny wzrost ogrodu – nowe nasiona pojawiają się wtedy, gdy jest na nie przestrzeń i cel. W opowieściach Newtona widać było nacisk na systematyczny „program nauki” dla nowej duszy. U Cannon pojawia się więcej relacji o spontaniczności Źródła, które „wie”, kiedy i jakie dusze są potrzebne.
Ostatecznym celem nowej duszy jest powrót do Źródła już nie jako czysta, nieopierzona iskra, lecz jako w pełni świadoma istota – bogata w doświadczenia z różnych form życia, zdolna do miłości, mądrości i współtworzenia nowych światów. Cała jej droga – od narodzin w świecie duchowym, przez pierwsze, często proste wcielenia, po wejście w życie ludzkie – jest podróżą zrozumienia siebie i wszechświata, z którego pochodzi.

