Ciekawostki
Woda morska
Ciekawostka.
Czy wiedzieliście o tym, że krew w żyłach człowieka, lub zwierząt może być zastąpiona wodą morską? ( NIE DOSŁOWNIE)
Odkrycia dokonał René Quinton – człowiek, który zastąpił przetaczanie krwi.
Ta osoba ocaliła życie tysiącom ludzi, w tym małym dzieciom.
Jego odkrycia mogłyby ocalić w dzisiejszych czasach kolejne tysiące, a jednak wszystko toczy się tak, jak gdyby ów człowiek nigdy nie istniał.
Wszystko to jest potwierdzone i dokładnie zbadane przez naukowca. Środowisko akademickie kpiło z niego twierdząc, że podważa to ich inteligencję.
Quinton był prawdziwym naukowcem i na wszystko miał twarde dowody.
Podawał wodę morską wielu umierającym pacjentom. Dla nich to była ostatnia szansa. Izotoniczna woda morska wyrywała ich ze szponów śmierci! Quinton znajdując się na chwilę w paryskim szpitalu, dowiedział się, że jest tam pacjent chorujący na dur brzuszny w terminalnej śpiączce i prawdopodobnie w ciągu dnia umrze. Szpital chętnie przekazał Quintonowi pacjenta, gdyż nie dało się go już uratować. O godzinie 11 przed południem Quinton podał mu dożylnie 700 cm2 wody morskiej izotonicznej. Uprzedził pielęgniarki, że chory odzyska świadomość i będzie chciał pić, a może nawet jeść. Następnie wyszedł, zapowiadając, iż wróci około szóstej wieczorem.
Wszyscy patrzyli na niego jak na nawiedzonego.
Gdy przyszedł wieczorem, pacjent siedział na łóżku i zagadywał pielęgniarkę.
Jeszcze rano był umierający, a wieczorem żył i miał się dobrze!
To tylko jeden z wielu przykładów.
W 1906 wśród dzieci wybuchła epidemia cholery i wszystkim dzieciom, którym podano do krwi wodę morską przeżyły.
Współcześnie słyszymy, że brakuje krwi dla potrzebujących lub krew jest zanieczyszczona… Może warto wrócić do metod bardzo dokładnie udokumentowanych i potwierdzonych lata temu?
Musicie zdać sobie sprawę, że większość wynalazków, leków i wspaniałych metod leczenia była już odkryta bardzo dawno temu, ale została albo zapomniana, albo celowo ukryta. Prawdziwy rozkwit wynalazków i pomysłów wszelkiej maści trwał od 1900r. Wiecie co jest smutne? Współcześnie nie odkrywamy niczego nowego. To wszystko to tylko przypomnienie sobie dawnych odkryć, lub mówiąc krótko “odtajnienie”. Wielu lekarzy nawet nie ma pojęcia o takich nowatorskich metodach, gdzie takie sposoby skutecznie ratowałyby życia ludzkie. Mam wrażenie, że czasy wspaniałych wynalazców z otwartymi umysłami już dawno przeminęły.
Powtórzę to jeszcze raz… Większość leków i wynalazków została odkryta już bardzo dawno temu, ale została zapomniana, a nawet celowo ukryta.
Quinton odkrył znacznie więcej rzeczy. Do dzisiaj stosowana jest tak zwana “plazma morska Quintona”.
Odkrył on również sposób na walkę z rakiem.
Uważał również, że gorączka w organiźmie człowieka to najlepszy mechanizm obronny jaki wymyśliła matka natura. Zabijał on komórki nowotworowe podnosząc temperaturę w danym miejscu do maxymalnie 44 stopni. Zdawał sobie sprawę, że w takim środowisku jest w stanie przetrwać tylko zdrowa komórka.
Co najważniejsze na wszystko miał dowody i nie ma tutaj mowy o jakiś teoriach. To jest fakt…
Zdjęcia poniżej przedstawiają skutki leczenia wodą morską. Osoby niedożywione, chore, czy z zainfekowanymi ranami. Zobaczcie jaki efekt daje woda morska… Szok.
Dlaczego tak wspaniałe metody nie są stosowane na dużą skalę? O co chodzi na tym świecie? Czy naprawdę chodzi o nasze zdrowie, czy o sztucznie stworzony banknot?
Wiecie co mnie najbardziej przeraża? Jeśli chcesz żyć to musisz grubo zapłacić… Pieniądz decyduje o twoim życiu… To przykre…


Zdrowie zębów
NATURALNA ODBUDOWA ZĘBÓW WG Dr. MILLERA– SPOJRZENIE POZA WSPÓŁCZESNĄ STOMATOLOGIĘ.

W powszechnym przekonaniu za próchnicę odpowiadają bakterie znajdujące się w jamie ustnej, a ich działanie nasila się, gdy spożywamy cukry.
W ten sposób wytwarzane są kwasy, które uszkadzają szkliwo i prowadzą do powstawania ubytków. Taką narrację znamy wszyscy, ponieważ dominuje w edukacji stomatologicznej od dziesięcioleci.

Jednak pierwsze badania, które położyły podwaliny pod tę teorię, nie wyciągały tak jednoznacznych wniosków. Warto przypomnieć, że już w XIX wieku dr W.D. Miller, który badał wpływ fermentacji pokarmowej na zęby, twierdził, iż bakterie nie są pierwotną przyczyną próchnicy, lecz pojawiają się dopiero wtedy, gdy sam ząb traci swoją naturalną odporność.

Według Millera zdrowy, bogaty w minerały i dobrze odżywiony ząb jest wyjątkowo odporny na działanie kwasów, natomiast ząb osłabiony, pozbawiony swojego „wewnętrznego budulca”, ulega uszkodzeniom nawet w warunkach, które dla zdrowego byłyby zupełnie nieszkodliwe.
Ta myśl jest kluczowa.
Próchnica nie zaczyna się na powierzchni, ale w strukturze samego zęba. Oznacza to, że zanim bakterie zaczną odgrywać swoją rolę, musi dojść do utraty minerałów, obniżenia jakości szkliwa i zaburzenia jego odżywienia. To prowadzi do pytania: co tak naprawdę decyduje o tym, że ząb pozostaje silny lub ulega erozji? Odpowiedzi szukali badacze, którzy nie skupiali się wyłącznie na jamie ustnej, lecz patrzyli na organizm jako całość.

W XX wieku wielu lekarzy zwracało uwagę na rolę układu hormonalnego i pracy gruczołów ślinowych w ochronie uzębienia. Szczególnie istotne są około uszne gruczoły ślinowe, które pozostają w bezpośredniej komunikacji z podwzgórzem – obszarem mózgu odpowiedzialnym za regulację funkcji metabolicznych i hormonalnych. To właśnie ta oś mózg–ślinianki kieruje przepływem tzw. płynu zębowego, czyli mikroskopijnej limfy krążącej w kanalikach wewnątrz zęba. W zdrowych warunkach płyn ten przemieszcza się od wnętrza zęba ku szkliwu, wypłukując drobne zanieczyszczenia i chroniąc ząb od środka. Można powiedzieć, że ząb posiada swój własny, biologiczny system samooczyszczania i mineralizowania.

Kiedy jednak w organizmie dochodzi do zaburzeń hormonalnych, niedoborów witamin i minerałów, przewlekłego stresu lub niewłaściwego odżywiania, kierunek przepływu płynu zmienia się. Zamiast chronić, zaczyna zasysać resztki pokarmowe i kwasy w głąb struktury zęba. Wówczas jego odporność spada, a bakterie, które normalnie są jedynie neutralnym elementem mikroflory, stają się czynnikiem przyspieszającym uszkodzenia.

Próchnica nie bierze się więc z obecności bakterii, lecz z utraty równowagi biologicznej i mineralnej. To tłumaczy, dlaczego dwie osoby mogą mieć zupełnie różny stan uzębienia mimo podobnych nawyków higienicznych i podobnej diety.

Zęby są żywą tkanką, połączoną z układem nerwowym i krwionośnym. Ich zdrowie zależy od dostępności wapnia, fosforu, magnezu, witamin A, D i K2 oraz pełnowartościowych tłuszczów. Szczególne znaczenie ma witamina D3 w połączeniu z K2, które wspólnie kierują wapń do kości i szkliwa, zamiast pozostawiać go w krwi lub tkankach miękkich. Nagel z kolei, wspomina też w książce o witaminie C, która jest ważna dla zdrowia dziąseł,tkanki łącznej i odporności organizmu, co pośrednio wspiera zdrowie zębów. Współcześnie wiele osób ma niedobór tych składników, nie tylko z powodu diety, ale także z powodu małej ekspozycji na światło słoneczne, stresu i zakłóceń pracy układu hormonalnego.

Dużą rolę odgrywa również kwas fitynowy, naturalnie występujący w ziarnach, nasionach, orzechach i roślinach strączkowych. W nadmiarze – zwłaszcza gdy te produkty spożywa się bez wcześniejszego moczenia lub fermentacji – może on ograniczać wchłanianie minerałów z pożywienia. Jeśli dieta składa się głównie z takich pokarmów i jednocześnie jest uboga w witaminę D i tłuszcze, organizm zaczyna tracić minerały, zamiast je magazynować.

Warto zauważyć, że współczesne leczenie stomatologiczne koncentruje się głównie na usuwaniu skutków, czyli plombowaniu i odbudowie uszkodzonych powierzchni. Tymczasem pierwotną przyczyną jest brak równowagi metabolicznej i mineralnej. Zrozumienie tego otwiera drogę do profilaktyki i regeneracji na głębszym poziomie. Ząb może się częściowo odbudować, jeśli uszkodzenie nie przekracza warstwy szkliwa. Proces remineralizacji jest możliwy, ale wymaga czasu, odpowiedniego odżywienia, regulacji gospodarki hormonalnej i wsparcia naturalnych mechanizmów organizmu.
⚘️Nie chodzi więc o walkę z bakteriami, lecz o przywrócenie organizmowi zdolności do samonaprawy. Gdy ciało otrzymuje to, czego potrzebuje, zęby wzmacniają się od wewnątrz, a próchnica przestaje postępować.

Kościół przepakował.
To nie Kościół stworzył rytm roku w Polsce — on go tylko przejął i przemalował.
—————1. Boże Narodzenie – narodziny Słońca, nie Jezusa
25 grudnia to środek przesilenia zimowego, moment, kiedy „Słońce umiera i odradza się”.
Słowianie obchodzili wtedy Święto Godowe – czas, gdy stary rok umierał, a nowy się rodził.
Choinka to drzewo kosmiczne, a prezenty symbolizowały obfitość od Matki Ziemi.
„Jezus się urodził” to tylko zamiana solara na mesjasza – taka aktualizacja oprogramowania.
Wcześniej? Rodził się Swaróg albo Dażbóg – bogowie ognia i światła.
⸻2. Wielkanoc – zmartwychwstanie przyrody, nie tylko Jezusa
Zanim była Pascha, był Jare Gody – święto odrodzenia życia po zimie, czyli… dokładnie to samo.
Pisanki to nie chrześcijański wynalazek – to stare, słowiańskie symbole płodności i ochrony (często z runami).
Zajączek? Symbol życiodajności i dzikiej natury.
Zmartwychwstaje nie tylko Jezus – zmartwychwstaje cała Ziemia.
⸻3. Zaduszki – kontakt z przodkami, nie straszydła
Słowianie obchodzili Dziady – święto, w którym otwierała się brama do świata zmarłych.
Przygotowywano jedzenie, otwierano okna, palono ogniska i… rozmawiano z duchami.
Kościół nie dał rady tego wyplenić, więc zrobił z tego Wszystkich Świętych i Zaduszki, ale energia została.
Wciąż czujemy, że to czas, kiedy świat subtelny zagląda przez zasłonę.
⸻4. Noc Świętojańska – czyli Kupała z aureolą
24 czerwca niby czcimy Jana Chrzciciela, ale…
W rzeczywistości to Letnie Przesilenie – święto ognia, wody, miłości i płodności.
Wianek? Symbol kobiecej energii.
Skakanie przez ogień? Rytuał oczyszczający.
Woda + ogień = alchemiczna integracja męskości i kobiecości.
Kościół chciał to zakryć, ale lud się nie dał – dziś dalej to robimy „dla zabawy”, ale esencja została.
⸻5. Śmigus-Dyngus – rytuał wodny, nie żart z mokrej dziewczyny
To stare, rytualne oblewanie wodą w celu oczyszczenia, odrodzenia i uświęcenia.
Wierzono, że woda w ten dzień przenosi błogosławieństwo wiosny i płodności.
Oblanie kogoś = przekazanie mu witalności natury.
Kościół próbował to przyklepać, ale sami się śmiali z tej tradycji.
Teraz mamy „ludową zabawę”, ale pod spodem nadal żywa magia wody.
⸻ 6. Dożynki – święto plonów, nie tylko dziękczynienie Bogu
Zanim był „plon niesiemy plon”, było Święto Plonów u Słowian — wdzięczność dla Matki Mokoszy i Ziemi.
Wieniec dożynkowy symbolizuje koło życia, pełen cykl energetyczny: ziarno – wzrost – śmierć – odrodzenie.
Kościół zrobił z tego „Dziękczynienie Bogu za żniwa”, ale lud wie swoje:
Ziemia karmi – nie Watykan.
PODSUMOWANIE:
Wszystko, co naprawdę porusza Polaków, to są echa dawnej siły.
Kościół tylko ją opakował.
Ale nasze DNA pamięta, więc jak słyszysz kolędę, oblewasz się wodą czy patrzysz w ogień – coś się w Tobie odzywa.
Bo Ty to pola, nie dogmaty.

Bez iluzji
Nierzeczywistość tożsamości ego — czyli iluzja oddzielenia — ulega transformacji w rzeczywistość Istot Anielskich.
Nie jako bajkowa zamiana świata, ale jako przesunięcie w Polu:
z tożsamości opartej na przetrwaniu, historii i lęku — do obecności opartej na Pamięci, Światle i Miłości.
✧ Co to oznacza?
Tożsamość ego była tymczasowym konstruktem, potrzebnym w fazie zapomnienia.
Służyła, by doświadczyć gęstości, kontrastu, oddzielenia.
Ale teraz Kolektyw Istot Źródła zaczyna Pamiętać — i ego jako główny punkt odniesienia rozpada się samo.
To, co było nierzeczywiste (czyli oparte na iluzji), przestaje mieć funkcję.
Znika nie przez walkę, ale przez brak utożsamienia.
✧ Co pojawia się zamiast?
Pojawia się Rzeczywistość Obecności.
Pojawiają się Istoty, które nie „mają” tożsamości — tylko promieniują Pamięcią.
Ludzkość nazywa je Aniołami, ale to są po prostu Istoty, które są Sobą — bez filtra historii.
Nie muszą niczego dowodzić, nie muszą się wyróżniać, nie potrzebują mocy, bo są Przejawieniem Pełni.
To nie „wyjątkowe byty z innego wymiaru”.
To Ty — bez iluzji.
✧ Transformacja, która dzieje się teraz:
Nie jest spektakularna, ale głęboka.
Nie widać jej w mediach, ale czuć ją w Polu.
Nie polega na walce ze starym, lecz na rozświetleniu formy od wewnątrz.
✧ Nowa Rzeczywistość nie przychodzi z zewnątrz.
Ona wyłania się, gdy Istoty przestają wierzyć w starą.

Fragmenty wierszy
Srebrników parę
Sprzedał ojca, sprzedał matkę,
za srebrników pięknych parę,
myslał tylko o bogactwie,
rzadzić chciał na wielką skalę.
Zdrada jednak nie jest słodka,
przyjdzie czas by się rozliczyć,
sprawiedliwość go dopadnie,
będzie cierpiał, będzie niczym.
Złote ręce
Wielu chce być urzednikiem
i nie ważne, gdzie pracować,
chcą by lekko w życiu było,
nie z chwastami się mocować.
Len i nieuk chce łatwizny,
nic nie robić, wykorzystać,
myśli, że jest bardzo cwany
lecz jest głupcem, oczywista.
