Na zdrowie
Jak poprawić przepływ limfy?
Układ limfatyczny, często niedoceniany, pełni kluczową rolę w naszym organizmie, transportując płyny tkankowe, usuwając toksyny oraz wspierając naszą odporność. Przepływ limfy to złożony proces, który nie tylko zapobiega obrzękom, ale również chroni nas przed poważnymi problemami zdrowotnymi. Niestety, wiele czynników, takich jak siedzący tryb życia czy niewłaściwa dieta, może prowadzić do zaburzeń tego procesu, co przekłada się na dyskomfort i osłabienie organizmu. Zrozumienie, jak działa układ limfatyczny oraz jakie są symptomy jego zaburzeń, jest kluczowe dla zachowania zdrowia i dobrego samopoczucia. Warto przyjrzeć się skutecznym metodom poprawy przepływu limfy, które mogą w znaczący sposób wpłynąć na jakość naszego życia.
Czym jest przepływ limfy i układ limfatyczny?
Przepływ limfy odgrywa kluczową rolę w układzie limfatycznym, który jest odpowiedzialny za transport płynów tkankowych. Ponadto, ten proces przyczynia się do eliminacji toksycznych substancji oraz zanieczyszczeń. Na układ limfatyczny składają się węzły chłonne oraz naczynia limfatyczne, które wspierają naszą odporność, transportując limfocyty – główne komórki odpowiedzialne za nasze zdrowie immunologiczne.
Limfa, jako substancja zbierająca odpady metaboliczne z komórek, przemieszcza się do węzłów chłonnych, gdzie następuje jej filtracja. To właśnie w tych węzłach limfocyty identyfikują i neutralizują patogeny, chroniąc organizm przed chorobami. Utrzymanie prawidłowego przepływu limfy jest zatem niezwykle istotne, by zapobiec obrzękom i stagnacji płynów, które mogą prowadzić do problemów zdrowotnych, jak limfedema.
Zaburzenia w przepływie limfy mogą osłabiać nasz układ odpornościowy, co zwiększa ryzyko wystąpienia infekcji. Dlatego tak ważne jest, aby zadbać o układ limfatyczny. Regularna aktywność fizyczna oraz zdrowe nawyki żywieniowe są kluczowe, by cieszyć się dobrym stanem zdrowia i prawidłowym funkcjonowaniem organizmu.
- regularna aktywność fizyczna,
- zdrowe nawyki żywieniowe,
- zapobieganie obrzękom limfatycznym,
- wzmacnianie odporności,
- eliminacja toksycznych substancji.
Jakie są objawy, przyczyny i skutki zaburzeń przepływu limfy?
Zaburzenia przepływu limfy mogą przejawiać się na wiele sposobów, co ma ogromne znaczenie dla wczesnej diagnozy. Najbardziej powszechnym sygnałem jest obrzęk limfatyczny, czyli powiększenie części ciała spowodowane nagromadzeniem płynu limfatycznego. Osoby cierpiące na ten problem często doświadczają:
- dyskomfortu,
- odczuwają ciężkość kończyn,
- mają ogólne uczucie zmęczenia.
Przyczyny tych zaburzeń są niezwykle różnorodne. Uszkodzenia naczyń limfatycznych, które mogą wynikać z urazów, operacji chirurgicznych bądź chorób nowotworowych, to jedne z najważniejszych czynników ryzyka. Dodatkowo, styl życia odgrywa dużą rolę – brak ruchu oraz dieta uboga w błonnik, a bogata w tłuszcze, mogą negatywnie wpływać na kondycję układu limfatycznego.
Nieleczone zaburzenia przepływu limfy mogą prowadzić do poważnych konsekwencji. Długotrwałe zatrzymanie limfy stwarza ryzyko infekcji oraz może wywołać problemy z układem krążenia. Dlatego tak ważne jest wspieranie systemu limfatycznego, aby zachować ogólne zdrowie. Zidentyfikowanie objawów i podjęcie działań w celu poprawy przepływu limfy to kluczowe kroki w dbaniu o siebie.
Jak przebiega diagnostyka zaburzeń przepływu limfy, w tym limfoscyntygrafia?
Diagnostyka zaburzeń limfatycznych odgrywa istotną rolę w ocenie funkcjonowania układu limfatycznego. Wśród dostępnych metod, limfoscyntygrafia jest szczególnie istotna. To zaawansowane badanie polega na wprowadzeniu radioizotopu do organizmu, co umożliwia śledzenie oraz wizualizację przepływu limfy w czasie rzeczywistym.
Procedura rozpoczyna się od podania radioizotopu, na przykład w okolicy kończyny. Specjalistyczny sprzęt rejestruje emisję promieniowania z izotopu, co pozwala na uzyskanie szczegółowych obrazów układu limfatycznego. Dzięki limfoscyntygrafii możliwe jest zidentyfikowanie:
- zatorów,
- nieprawidłowości w przepływie,
- ewentualnych niedrożności w systemie limfatycznym.
Warto jednak zauważyć, że limfoscyntygrafia to tylko jedna z wielu metod diagnostycznych. Badania ultrasonograficzne, tomografia komputerowa oraz rezonans magnetyczny również odgrywają ważną rolę w ocenie stanu limfy oraz innych struktur anatomicznych układu limfatycznego. Dokładna diagnoza jest kluczowa dla efektywnego leczenia i rehabilitacji pacjentów z problemami związanymi z limfą.
Jak działa drenaż limfatyczny, masaż i metody kompresji?
Drenaż limfatyczny to metoda, która usprawnia przepływ limfy i redukuje obrzęki. Można go przeprowadzać na dwa główne sposoby:
- ręcznie, z pomocą doświadczonego fizjoterapeuty,
- przy użyciu specjalistycznych urządzeń.
Masaż limfatyczny działa poprzez aktywację oraz wsparcie naturalnego krążenia limfy. Technika ta obejmuje delikatne głaskanie i ucisk, co sprzyja ruchowi limfy w układzie limfatycznym i pomaga w minimalizowaniu nagromadzenia płynów w tkankach.
Oprócz tego, metody kompresji, takie jak odzież kompresyjna, również odgrywają kluczową rolę w poprawie przepływu limfy. Działają one, wywierając zewnętrzny nacisk na tkanki, co przyczynia się do lepszego krążenia limfy i redukcji obrzęków.
Dzięki tym metodom wiele osób doświadcza ulgi w symptomach związanych z zaburzeniami limfatycznymi, co z kolei korzystnie wpływa na ich ogólny stan zdrowia i komfort życia.
Jak fizjoterapia wspiera poprawę przepływu limfy i redukcję obrzęków?
Fizjoterapia odgrywa kluczową rolę w poprawie cyrkulacji limfy i zmniejszaniu obrzęków. Specjaliści wykorzystują różnorodne techniki, takie jak drenaż limfatyczny oraz masaż, aby skutecznie usuwać nadmiar płynów z organizmu. Regularne sesje z terapeutami przyczyniają się do lepszego ukrwienia tkanek, co z kolei wspomaga funkcjonowanie układu limfatycznego.
Drenaż limfatyczny, będący jedną z fundamentalnych metod, pobudza naturalne procesy zachodzące w układzie limfatycznym. Taki zabieg umożliwia eliminację toksyn oraz produktów przemiany materii, co nie tylko korzystnie wpływa na wygląd obrzękniętych obszarów, ale także przyspiesza ich regenerację. Dodatkowo masaż przyczynia się do relaksacji, redukując napięcia mięśniowe, co sprzyja lepszemu krążeniu limfy.
Włączenie do terapii ćwiczeń, takich jak:
- delikatne rozciąganie,
- zaplanowane aktywności fizyczne,
- synergiczne podejście do terapii.
może znacząco przyspieszyć adaptację tkanek oraz ich dotlenienie. Takie kompleksowe podejście wspiera synergiczną współpracę układu krążenia z układem limfatycznym, co jest niezwykle ważne dla zdrowia oraz optymalnego funkcjonowania organizmu.
Systematyczne praktykowanie fizjoterapii pozwala pacjentom dostrzegać znaczną poprawę zarówno w redukcji obrzęków, jak i ogólnym samopoczuciu. Liczne badania oraz doświadczenia terapeutów potwierdzają skuteczność tego rodzaju terapii.
Jak poprawić przepływ limfy przez aktywność fizyczną, ćwiczenia, oddech, jogę i hydroterapię?
Aktywny tryb życia oraz różnorodne metody, takie jak ćwiczenia fizyczne, głębokie oddychanie, joga i hydroterapia, odgrywają kluczową rolę w poprawie przepływu limfy w naszym ciele.
Regularne uczestnictwo w ćwiczeniach wspomaga zarówno krążenie krwi, jak i limfy. Zaleca się, aby w tygodniowym rozkładzie znaleźć co najmniej:
- 150 minut umiarkowanej aktywności,
- 75 minut intensywnej aktywności.
Możliwości są niemal nieograniczone – spacery, jogging, pływanie czy jazda na rowerze to świetne sposoby na pobudzenie układu limfatycznego do skutecznej pracy, co jest niezbędne w procesie detoksykacji organizmu.
Głębokie oddychanie stanowi kolejny kluczowy element wspierający przepływ limfy. Można je łatwo wprowadzić do praktyk jogi lub medytacji. Tego rodzaju ćwiczenia poprawiają dotlenienie, a jednocześnie przynoszą relaks i redukują stres, co wpływa na lepsze krążenie limfy.
Joga, dzięki różnorodnym asanom, pozwala na efektywne rozciąganie i wzmacnianie mięśni, co również przekłada się na lepszy przepływ limfy. Pozycje takie jak pies z głową w dół czy most doskonale pobudzają system limfatyczny.
Nie można zapomnieć o hydroterapii, która, korzystając z kąpieli w zimnej lub ciepłej wodzie, także sprzyja krążeniu. Woda działa jak naturalny masaż, który stymuluje przepływ limfy, a kąpiele mogą być szczególnie korzystne po intensywnym wysiłku fizycznym, przynosząc ulgę mięśniom oraz wspierając proces regeneracji.
Integracja tych praktyk w codziennym życiu może znacząco wpłynąć na zdrowie układu limfatycznego. Regularne zajmowanie się tymi metodami nie tylko przyczynia się do lepszego przepływu limfy, ale także wpływa pozytywnie na nasze ogólne samopoczucie.
Jakie znaczenie ma dieta, nawodnienie i detoksykacja dla układu limfatycznego?
Dieta, nawadnianie i detoksykacja odgrywają kluczową rolę w utrzymaniu zdrowego układu limfatycznego. Zrównoważona dieta, bogata w świeże owoce i warzywa, dostarcza niezbędnych substancji wspierających prawidłowe funkcjonowanie limfy. Na przykład, wprowadzenie do posiłków:
- cytrusów,
- jagód,
- brokułów.
Może znacząco wspierać procesy oczyszczania organizmu.
Nawodnienie jest równie istotne. Odpowiednia ilość płynów gwarantuje sprawny przepływ limfy, co jest kluczowe dla skutecznego usuwania toksyn. Zwiększenie spożycia wody oraz napojów ziołowych, takich jak zielona herbata, może być korzystne dla detoksykacji.
Jednak detoksykacja to nie tylko resort diety. Regularne oczyszczanie organizmu ma również ogromne znaczenie. Na przykład, stosowanie sokoterapii lub diet eliminacyjnych może pomóc w usuwaniu nagromadzonych szkodliwych substancji.
Wszystkie te elementy – odpowiednie odżywianie, nawadnianie i detoksykacja – współdziałają, aby wspierać funkcje układu limfatycznego, takie jak obrona organizmu i regulacja równowagi płynów. Dbając o te aspekty zdrowego stylu życia, zyskujemy wiele korzyści, zarówno dla układu limfatycznego, jak i dla ogólnego samopoczucia.
Jak pielęgnacja skóry może wspomagać układ limfatyczny?
Pielęgnacja skóry odgrywa kluczową rolę w wspieraniu funkcji układu limfatycznego. Dbanie o skórę może znacząco zredukować ryzyko problemów z przepływem limfy. Regularne stosowanie nawilżających kosmetyków nie tylko zachowuje jej jędrność i elastyczność, ale także ogranicza ryzyko urazów, które mogłyby negatywnie wpłynąć na układ limfatyczny.
Masaż skóry, szczególnie w okolicy węzłów chłonnych, może wspomóc drenaż limfatyczny, co z kolei przyspiesza usuwanie toksyn oraz nadmiaru płynów z organizmu. Warto wzbogacić codzienną rutynę kosmetyczną o produkty z roślinnymi ekstraktami, które przyczyniają się do poprawy ukrwienia oraz detoksykacji skóry.
Również przestrzeganie podstawowych zasad higieny, takich jak:
- regularne mycie twarzy i ciała,
- ochrona przed szkodliwym działaniem słońca,
- stosowanie odpowiednich kosmetyków.
ma ogromne znaczenie. Wszystkie te działania w istotny sposób wpływają na zdrowie układu limfatycznego oraz kondycję skóry. Dlatego odpowiednia pielęgnacja skóry jest ważnym składnikiem holistycznego podejścia do zdrowia.
Jakie są przeciwwskazania i środki ostrożności przy poprawianiu przepływu limfy?
W kontekście poprawy przepływu limfy, istotne jest, aby zwrócić uwagę na pewne przeciwwskazania oraz środki ostrożności, które pomogą w uniknięciu niepożądanych efektów. Warto mieć na uwadze, że w niektórych sytuacjach terapie udrażniające, takie jak drenaż limfatyczny czy masaż, nie powinny być wykonywane.
- należy uważać na stany zapalne,
- w przypadku jakichkolwiek infekcji,
- jeśli występują uszkodzenia naczyń limfatycznych.
Drenaż limfatyczny w przypadku stanów zapalnych może przynieść odwrotny skutek i pogorszyć sytuację, zwłaszcza w przypadku infekcji lub zapalenia skóry.
Przeprowadzanie masażu limfatycznego w przypadku infekcji zarówno ogólnych, jak i tych ograniczonych do konkretnego obszaru ciała jest zdecydowanie niewskazane, gdyż uszkodzenie tkanki może prowadzić do rozprzestrzenienia się infekcji.
Również, jeśli występują uszkodzenia naczyń limfatycznych, należy zachować dużą ostrożność. W takich przypadkach terapie mogą być ryzykowne i przyczynić się do poważniejszych komplikacji.
am24.pl

Zgaga, refluks
Pieczenie w przełyku to jeden z najbardziej dochodowych biznesów w historii medycyny. Koncerny farmaceutyczne wmówiły Ci, że Twój żołądek produkuje za dużo kwasu.
Kiedy po jedzeniu pali Cię w gardle, lekarz od razu wypisuje receptę na IPP (inhibitory pompy protonowej).
Prawda jest zupełnie inna.
Problemem w 90% przypadków nie jest nadkwasota, ale NIEDOKWASOTA żołądka.
Fizjologicznie Twój żołądek musi być silnie zakwaszony (pH w granicach 1,5–2,0), aby sprawnie realizować trzy kluczowe funkcje:
• Zabijać patogeny – wirusy, bakterie i grzyby wnoszone z jedzeniem.
• Trawić białka – aktywować enzymy odpowiedzialne za rozkład mięsa i strączków.
• Zamykać zawór – wysoki poziom kwasu to fizjoterapeutyczny sygnał dla dolnego zwieracza przełyku, by mocno się zacisnął.
Gdy kwasu jest za mało, zwieracz pozostaje uchylony, wtedy nawet mała ilość słabego kwasu podchodzi do góry i pali wrażliwy przełyk.
Co robi system?
Daje Ci tabletki, które zerują kwas.
Pieczenie znika, ale w Twoim brzuchu zaczyna się prawdziwy dramat
Żołądek zmienia się w gnilne szambo.
Jedzenie zamiast się trawić, gniije i fermentuje.
Twój organizm przestaje wchłaniać kluczowe witaminy (B12, żelazo, magnez, wapń). Niestrawiona papka trafia do jelit, doprowadzając do niekontrolowanego przerostu bakterii (SIBO), dysbiozy, grzybicy, a w konsekwencji – jelita drażliwego i chorób autoimmunologicznych.
Wyłączając kwas, wyłączasz pierwszą linię obrony swojego układu odpornościowego
Zamiast ciągle “gasić ogień” i uzależniać się od tabletek, odbuduj naturalne środowisko żołądka.
Zwykły ocet jabłkowy z wodą wypity przed posiłkiem zakwasza żołądek, daje sygnał do zamknięcia zwieracza i przywraca prawidłowe trawienie raz a dobrze.
Przestań maskować objawy chemią, daj swojemu żołądkowi to, czego naprawdę potrzebuje, by wyzdrowieć.
Zdrowie nie polega na maskowaniu objawów, a na znalezieniu i wyleczeniu prawdziwej przyczyny.

Moc krzemu
PASOŻYTY, KRZEM A ZDROWIE SERCA
Krzem to prawdziwy element życia. Jego prawidłowe stężenie w organizmie człowieka jest naturalnym kluczem do zachowania pełnego zdrowia.
Warto sięgnąć do historii badań nad tym pierwiastkiem: już w 1912 roku niemiecki lekarz Kühn ustalił, że związki krzemu potrafią hamować rozwój miażdżycy. Z kolei w 1957 roku francuscy naukowcy M. Loeper i J. Loeper opisali dowody na to, że tkanki ścian naczyń krwionośnych u osób chorujących na miażdżycę mają bardzo niską zawartość krzemu w porównaniu do ludzi zdrowych. Potwierdzili oni eksperymentalnie, że dostarczenie organizmowi związków krzemu zatrzymuje rozwój miażdżycy oraz pomaga przywrócić ścianom naczyń ich prawidłową czystość i elastyczność.
Przy niedoborze krzemu we krwi, jego poziom w ścianach naczyń drastycznie spada. Krzem – który odpowiada za elastyczność naczyń i pozwala im reagować na sygnały z mózgu dotyczące ich rozszerzania lub zwężania – zostaje zastąpiony przez wapń. To właśnie zastąpienie krzemu wapniem powoduje usztywnienie tkanki naczyniowej. Naczynia przestają „słuchać” poleceń z mózgu, ponieważ to krzem odpowiada za odbiór i przetwarzanie impulsów elektrycznych. Wbudowujący się wapń powoduje ich zwapnienie. Na twardych, wapiennych wypustkach w ścianach naczyń zaczyna osadzać się cholesterol. Co więcej, przy braku krzemu cholesterol nie jest prawidłowo przyswajany ani wykorzystywany do budowy nowych komórek.
Zwiększa się wtedy stężenie kwasów tłuszczowych we krwi, a krzem znika ze ścian naczyń, przez co tracą one zdolność reagowania na sygnały z centrum sterowania, jakim jest nasz mózg. Gdy profilaktycznie podaje się preparaty krzemu, poziom cholesterolu nie ulega szkodliwemu obniżeniu, lecz zostaje prawidłowo skierowany do procesów regeneracji komórek. Jeśli zaś odbudowę krzemową rozpoczniemy dopiero wtedy, gdy zwapnienie i odkładanie cholesterolu już się rozpoczęło, poziom kwasów tłuszczowych we krwi gwałtownie spada, a rozwój miażdżycy zostaje zatrzymany.
Mówi się, że wiek człowieka mierzy się stanem jego naczyń krwionośnych. Znane powiedzenie, że z kogoś „sypie się” ma swoje głębokie uzasadnienie biochemiczne -oznacza po prostu, że organizm traci krzem. Biochemicy wykazali, że krzem jest wykorzystywany w naszym ciele wielokrotnie, biorąc udział w licznych reakcjach pośrednich jako katalizator i „dawca energii”. Po wielokrotnym wykorzystaniu zostaje wydalony. Jeśli nie uzupełniamy go wraz z pożywieniem i wodą, siły witalne w organizmie powoli gasną. Niedobór krzemu w diecie i wodzie to poważna przyczyna rozwoju wielu schorzeń, a w pierwszej kolejności chorób układu krążenia. Miażdżyca, a w konsekwencji udar czy zawał, to naturalny rezultat braku tego elementu.
Miażdżyca to przewlekłe schorzenie układu krążenia, dotykające średnie i duże tętnice. Krzem zawarty w tkankach naczyń zapobiega przenikaniu cholesterolu do osocza i odkładaniu się lipidów. Z wiekiem poziom krzemu może spadać (szczególnie przy niewłaściwej diecie, obfitującej w nadmiar produktów nabiałowych). Doprowadza to do miażdżycy, ponieważ naczynia tracą tkankę elastynową bogatą w krzem, która odpowiada za ich sprężystość.
Choć w samej krwi badania mogą nie wykazywać jeszcze dużych zmian, na ściankach naczyń powstają już blaszki cholesterolowe – są to lipidy na bazie wapnia połączone z koloniami rzęsistków, co prowadzi do zwężenia światła naczyń.
Stan ten charakteryzuje się gwałtownym spadkiem elastyczności naczyń z powodu osadów soli wapnia. Zaczynają objawiać się takie dolegliwości jak dusznica bolesna, zawał serca, kardiosclerosis, arytmie, udary czy zaburzenia neurologiczne, prowadzące do utraty sprawności i przedwczesnego starzenia się organizmu.
Największymi „zjadaczami” krzemu w naszym ciele są pasożyty i grzyby. Namnażając się na dużą skalę, zasiedlają niemal wszystkie tkanki. Tasiemce, glisty, przywry, bakterie czy grzyby wykorzystują nasze narządy i krew jako środowisko życia i materiał budulcowy. Aby przekazywać informacje swojemu potomstwu, pasożyty potrzebują właśnie krzemu – elementu przetwornika energii. Pochłaniając go w ogromnych ilościach, drastycznie obniżają jego poziom w naszym ciele. Zaburza to przekaz energii z mózgu do ciała i niszczy kontrolę nad procesami życiowymi. W miejsce zdrowego, naturalnego porządku wkracza chaos. Liczba pasożytów bytujących w organizmie może być tak duża, że poważnie obciąża funkcjonowanie całego ciała. Pierwszym obiektem ich ataków jest zazwyczaj wątroba -nasz główny filtr krwi. Różnorodne pasożyty wgryzają się w tkanki filtrujące i zablokowują kanały wątrobowe. Produktami swojej przemiany materii zatruwają krew, zmieniając jej skład tak bardzo, że staje się ona obciążeniem dla mózgu. Niefiltrowana prawidłowo bilirubina oraz krążące we krwi larwy pasożytów: przywry, chlamydie czy grzyby dodatkowo niszczą środowisko wewnętrzne. Te mikroorganizmy są wyjątkowo żarłocznymi konsumentami krzemu, ponieważ jest im on niezbędny do roznażania się w płynach ustrojowych (krwi, limfie, osoczu).
Gdy oczyszczamy wątrobę bez wcześniejszego pozbycia się pasożytów, po kilku miesiącach poziom krzemu znowu spada, a bilirubina rośnie. Dopiero połączenie odpowiednich kroków oczyszczających sprawia, że pasożyty są wydalane, a zdolność wątroby do filtrowania krwi wzrasta nawet 8–10-krotnie! Czysta krew naturalnie zwalcza drobne drobnoustroje i wirusy, a poziom krzemu w organizmie wraca do normy o wiele szybciej. Pasożyty to prawdziwi złodzieje krzemu, którzy pozbawiają nasze narządy energii i przyczyniaja się do chorób(ich przerost, oczywiście))
Krzem to atomowa jednostka strukturalna łącząca mózg z ciałem. Jeśli go brakuje, te połączenia stają się wadliwe, co skutkuje chorobą. Wyobraźmy sobie nowoczesne urządzenie elektroniczne, np. telewizor. W jego wnętrzu znajduje się wiele elementów przewodzących i przetworników zbudowanych na kryształach krzemu. Jeśli usuniemy z niego 2/3 tych kryształów, telewizor nawet się nie włączy.
Dlaczego więc nie zwracamy uwagi na to, że udary i zawały dotykają osoby, u których poziom krzemu wynosi zaledwie 1,2% zamiast prawidłowych 4,7%? Cukrzyca rozwija się częściej, gdy krzem spada poniżej 1,4%, infekcje wirusowe łatwiej atakują przy poziomie 1,6%, a procesy nowotworowe nasilają się przy 1,3%. Wykaz chorób jest długi. Ludzie przywykli do dbania o higienę ciała z zewnątrz, pamiętajmy jednak o wnętrzu – zaniedbane jelita mogą zatruwać krew. Do adsorpcji i usuwania toksyn z jelit niezbędne są koloidy krzemu, które tworzą się tylko przy jego odpowiednim stężeniu.
Krzem dzięki swoim właściwościom fizykochemicznym tworzy układy naładowane elektrycznie. Mają one zdolność „przyklejania” do siebie wirusów, patogennych mikroorganizmów i grzybów (np. drożdżaków *Candida*), które nie są naturalną częścią naszej mikroflory. Ta unikalna, selektywna zdolność wiążąca sprawia, że niechciane mikroorganizmy i ich toksyny są przyciągane przez koloidy krzemu siłami elektrycznymi i wyprowadzane z organizmu. Co ważne, naturalne i pożyteczne bakterie jelitowe (jak pałeczki kwasu mlekowego) nie przyklejają się do koloidów krzemu i pozostają w jelitach, co jest kluczowe dla zdrowego trawienia.
Równowaga ta bywa zaburzana przez niewłaściwą dietę, stres czy nadużywanie leków. Wiele przetworzonych produktów, wysoce rafinowana żywność czy skażona woda są niemal całkowicie pozbawione krzemu. Kobiety w ciąży, matki karmiące oraz rosnące dzieci mają szczególnie wysokie zapotrzebowanie na ten pierwiastek, ponieważ ich rozwijający się organizm intensywnie buduje nowe połączenia na linii mózg–ciało. Co więcej, krzem bierze udział w metabolizmie ponad 70 innych pierwiastków (m.in. wapnia, magnezu, cynku, siarki, glinu, żelaza). Przy jego niedoborze składniki te nie są prawidłowo przyswajane, co u dzieci może prowadzić do anemii, rozmiękania kości, wypadania włosów, problemów ze stawami czy skłonności do infekcji. Ciało człowieka jest zbudowane na wzór żywej materii Ziemi. Największy udział ma w nas tlen, zaraz po nim krzem, a dopiero potem inne elementy. W skorupie ziemskiej krzem stanowi aż 29,5%, podczas gdy wapń tylko 2,96%. Krzem występuje w piasku, glinie, czystej wodzie i roślinach (szczególnie w ziarnach i warzywach korzeniowych). Brak krzemu w glebie sprawia, że staje się ona jałowa i nie potrafi akumulować energii słonecznej.
Większość z nas słyszało za dziecka, że dla zdrowia najważniejszy jest wapń i że najlepiej czerpać go z mleka. Pamiętacie słynne: “pij mleko, będziesz wielki” Wiecie co mam tu na myśli, prawda? )) Przyjrzyjmy się temu z punktu widzenia biologii i chemii:
Wapń jest głównym elementem twardych, kośćcowych struktur układu ruchu. Z kolei krzem to element określający elastyczność i sprężystość – znajduje się w tkance łącznej, ścięgnach, ścianach naczyń, chrząstkach, płynie stawowym, a także w paznokciach, włosach i skórze. Wszędzie tam, gdzie potrzebna jest precyzyjna, elastyczna praca (np. w zastawkach serca czy zwieraczach przewodu pokarmowego), niezbędny jest krzem oraz współpracujący z nim german.
Gdy w organizmie brakuje krzemu, jego miejsce w tkankach miękkich podstępnie zajmuje wapń. Prowadzi to do ich usztywnienia, wapnienia i utraty naturalnych funkcji. Pamiętajmy więc o dostarczaniu naszemu organizmowi tego niezwykłego pierwiastka życia z naturalnych źródeł, czystej wody i odpowiedniej diety!

Nie daj się pasożytom

Twoje ciało

Oznaki niedoborów minerałów

Fragmenty wierszy
Srebrników parę
Sprzedał ojca, sprzedał matkę,
za srebrników pięknych parę,
myslał tylko o bogactwie,
rzadzić chciał na wielką skalę.
Zdrada jednak nie jest słodka,
przyjdzie czas by się rozliczyć,
sprawiedliwość go dopadnie,
będzie cierpiał, będzie niczym.
Złote ręce
Wielu chce być urzednikiem
i nie ważne, gdzie pracować,
chcą by lekko w życiu było,
nie z chwastami się mocować.
Len i nieuk chce łatwizny,
nic nie robić, wykorzystać,
myśli, że jest bardzo cwany
lecz jest głupcem, oczywista.
