Twoje serce nie pracuje samo.
W twoich nogach jest jeszcze jedno i nazywa się mięsień płaszczkowaty.
Ten głęboki, cichy i często zapominany mięsień również bije dla ciebie.
Nie impulsami elektrycznymi, ale ruchem.
Za każdym razem,
gdy chodzisz,
wchodzisz po schodach lub
stajesz na palcach,
mięsień płaszczkowaty jest aktywowany.
A kiedy to robi, wykonuje heroiczne zadanie: pompuje krew żylną z nóg z powrotem do serca, wbrew grawitacji. Dlatego nazywa się go „drugim sercem”.
Gdzie mieszka ten dyskretny bohater? Znajduje się z tyłu nogi, ukryty pod mięśniem brzuchatym łydki. Nie jest wybuchowy ani szybki. Jest wytrzymały. Mocny. Wierny. Stworzony, by cię podtrzymywać… bez oklasków.
Dlaczego jest taki ważny? Ponieważ po aktywacji:
Poprawia krążenie
Zapobiega powstawaniu zakrzepów i zastojów żylnych
Zmniejsza obrzęki nóg
Chroni układ sercowo-naczyniowy
A co najlepsze: działa nawet w pozycji stojącej.
Co możesz dla niego zrobić? Daj mu ruch. Jeśli spędzasz wiele godzin siedząc lub stojąc:
Spaceruj przez kilka minut
Wielokrotnie unoś pięty
Zegnij kostki
Wykonuj kółka stopami
Drobne gesty. Wielkie rezultaty.
Nadaj rytm swojemu mięśniowi płaszczykowemu, a twoje serce ci podziękuje.

