Zwierzęta w Matrycy – Czy mają Dusze i jaka jest ich prawdziwa rola?
Większość systemowych programów religijnych odbiera zwierzętom status istot duchowych, z kolei ruchy New Age często infantylizują ich obecność, robiąc z nich „aniołki”. Rozwiejmy te filtry i zobaczmy mechanikę.
• Częstotliwość Rdzenia, a nie indywidualne Ego: Zwierzęta nie posiadają tak rozbudowanego, zindywidualizowanego procesora mentalnego (ego, imię, nazwisko, ziemska tożsamość) jak człowiek. I to jest ich największa potęga. Zwierzęta są bezpośrednio podpięte pod Grupowe Pola Świadomości (Dusze Grupowe) gatunku, które z kolei są czystym, niefiltrowanym strumieniem z Źródła. Zwierzę nie zastanawia się „kim jest” – ono po prostu ŻYJE i EMANUJE czystą esencją bytu.
• Kotwice czystego rezonansu w 3D: Prawdziwa rola zwierząt domowych (i nie tylko) w tym matrixie jest niezwykle strategiczna. One działają jak żywe, biologiczne filtry i stabilizatory częstotliwości. Kiedy bioskafander człowieka zostaje zalany programami lęku, stresu czy przebodźcowania z makiety, zwierzę wchodzi w Twoje pole i zaczyna ściągać te gęste ładunki, uziemiając je bezpośrednio w biosferze. Są jak naturalne bezpieczniki w przeciążonej sieci elektrycznej.
• Prawdziwi Obserwatorzy: Zwierzęta widzą architekturę energetyczną, a nie tylko wyrenderowane formy 3D. Dlatego natychmiast wyczuwają pasożyty kodu, zmiany w polu i fałszywe wibracje. Nie da się ich oszukać słowami, bo one czytają czystą częstotliwość.
Po wylogowaniu z bioskafandra ich energia wraca do nielimitowanego Pola gatunku – są całkowicie suwerenne i wolne od długu karmicznego, bo nie wchodzą w systemowe kontrakty i grę w winę.

