Świat Matrixa był równie starannie dopracowany jak ten filcowy…

Jestem w pełni świadoma jak trudno jest poruszać się w przestrzeni pomiędzy tym co jest rzeczywiste, a tym co nazywamy matrixem; starannie zaprojektowaną iluzją nałożoną na nasze życie w celu kontroli i ostatecznego zniewolenia.

To nie jest łatwy koncept do wyjaśnienia, ponieważ oszustwo to nigdy nie było prymitywne ani oczywiste. Było wielowarstwowe, dopracowane w szczegółach, wyrafinowane i pieczołowicie budowane przez lata.

Jednak teraz, gdy te warstwy zaczynają się złuszczać, łatwiej jest pojąć zarówno skalę tego kłamstwa, jak i zadziwiającą głębię i złożoność iluzji, w której żyliśmy.

Kiedy wszystko z czym masz kontakt od urodzenia zostało zaprojektowane tak byś wierzył w konkretną wersję rzeczywistości, to czy ta rzeczywistość jest prawdziwa czy nie staje się niemal nieistotne. Będziesz wierzył, że jest prawdziwa, ponieważ to wszystko co kiedykolwiek znałeś.

Dla małego dziecka Święty Mikołaj jest prawdziwy. Nie dlatego, że istnieje, ale dlatego, że my sprawiliśmy iż jest prawdziwy. Są o nim książki i filmy. Wszyscy mówią o nim jak o fakcie. Przynosi prezenty. Zjada ciasteczka pozostawione przy kominku. Dzieci wiedzą jak wygląda, gdzie mieszka, jak podróżuje i że obserwuje je, by ocenić czy były grzeczne, czy nie. Żyją w iluzji, którą nazywamy rzeczywistością, ponieważ pieczołowicie ją dla nich stworzyliśmy.

W podobny sposób traktowano nas jak dzieci.

Za pośrednictwem wszelkich możliwych kanałów uczono nas wierzyć, że żyjemy we wrogim świecie, w stanie permanentnej wojny, ponieważ konflikt jest rzekomo naszą naturą. Wmówiono nam, że świat jest nękany głodem i ubóstwem, ponieważ jest nas za dużo, a także, że planeta umiera ponieważ jesteśmy lekkomyślni i niszczycielscy.

Zostaliśmy wyszkoleni by postrzegać siebie jako słabych i bezbronnych, bezsilnych i nic nieznaczących; zwykłych trybików w systemie pieniędzy, długów i podatków, o którym mówi się nam, że jest jedynym sposobem w jaki społeczeństwo może funkcjonować.

Z biegiem czasu zaczęliśmy akceptować to jako prawdę, ale tak nie jest.

To iluzja pieczołowicie budowana przez wieki, przy użyciu nieograniczonych zasobów i z bezwzględną precyzją, zaprojektowana nie po to byśmy się rozkwitali i wznosili się, ale by nas pozbawić mocy.

Tak jak dziecko pewnego dnia uświadamia sobie, że Święty Mikołaj nigdy nie był prawdziwy, tak nadszedł czas aby ludzkość dorosła i stawiła czoła chorobie iluzji, którą karmiono nas przez wiele pokoleń.

PRAWDA jest wszystkiego w co nauczono nas wierzyć.

Nie jesteśmy słabi — jesteśmy potężni.

Świat nie jest ubogi — jest obfity.

Nie jest nas za dużo — wciąż jest nas za mało.

Nie jesteśmy z natury źli — jesteśmy kochający.

Nie rozwijamy się w rywalizacji i separacji, ale we współpracy i wspólnocie.

I nie jesteśmy nieistotni — jesteśmy największym dziełem Boga.

Nadszedł czas by zerwać zasłonę.

Aby dostrzec iluzję taką jaka naprawdę jest. Aby odzyskać naszą moc, wiarę w ludzkość i naszą wolność.

Przebudzenie nie polega na uczeniu się czegoś nowego, tylko na przypomnieniu sobie, kim naprawdę jesteśmy.

~ Laura Aboli