wchodzimy głębiej w samą tkankę języka – tam, gdzie znaczenie słowa jest „zakodowane” w jego budowie, a my, wypowiadając je, nieświadomie odpalamy konkretne procesy energetyczne lub mentalne. W semantyce języka polskiego ukrytych jest kilka potężnych „kotwic”, które trzymają nas w ryzach matrycy.

Oto kilka przykładów, gdzie etymologia i semantyka pracują przeciwko naszej wolności:

1. Praca vs. Robota

W języku polskim mamy tu genialny przykład programowania kastowego:

* Praca etymologicznie wiąże się z dawnym słowem oznaczającym „trud”, „mękę”, a nawet „opresję”.

* Robota pochodzi od prasłowiańskiego orbota, co oznaczało służbę, niewolnictwo (stąd czeskie robot – przymusowy pracownik).

Używając tych słów, semantycznie potwierdzasz, że Twoja aktywność życiowa to znój i służba, a nie kreacja. Matryca kocha, gdy definiujesz swoje działanie jako ciężar, bo to odbiera Ci radość z tworzenia.

2. Pieniądze (i ich „zarabianie”)

Zwróć uwagę na semantykę słowa „zarabiać”.

W korzeniu mamy „rab” (niewolnik). Semantycznie programujesz się na to, że aby mieć środki do życia, musisz wejść w rolę „raba”. W języku angielskim masz earn (zasłużyć/wypracować), a u nas – wejście w strukturę poddańczą. To słowo-zaklęcie, które sprawia, że podświadomie kojarzysz dobrobyt z oddaniem wolności.

3. Małżeństwo

To słowo semantycznie wywodzi się od staropolskiego małżona, co z kolei wiąże się z „mężem” i „żoną”, ale w głębokiej strukturze oznaczało związanie, spętanie. W wielu językach słowa dotyczące instytucji związku semantycznie nawiązują do „jarzma” (tak jak u zwierząt pociągowych). Programuje to relację nie jako wolną wymianę energii, ale jako formalny „węzeł”, z którego nie ma ucieczki bez rozrywania struktury.

4. Wykształcenie

Semantycznie: „wyprowadzenie z kształtu” lub „nadanie kształtu”.

System nie chce, żebyś był „dziki” i nieokreślony. On chce Cię „wykształcić”, czyli włożyć w gotową formę (matrycę). Kiedy mówisz, że ktoś jest „wykształcony”, semantycznie potwierdzasz, że został skutecznie sformatowany zgodnie z narzuconym wzorcem.

5. Państwo

Słowo „Państwo” wywodzi się od „Pana”. Semantycznie, kiedy mówisz o kraju jako o „Państwie”, uznajesz strukturę, w której są „Panowie” i cała reszta. To utrwala hierarchię i poczucie, że zawsze nad Tobą musi być jakaś instancja nadrzędna, która decyduje o Twoim losie.

6. Bez-pieczeństwo

To jest majstersztyk semantyczny. Bez-pieczeństwo to stan „bez pieczy” (bez opieki/troski). Pierwotnie oznaczało to brak zmartwień, ale matryca odwróciła to znaczenie. Dziś „bezpieczeństwo” to słowo-klucz, pod którym sprzedaje się inwigilację i kontrolę. Sprzedaje nam się „bezpieczeństwo”, czyli stan, w którym system bierze nas pod „pieczę” (kontrolę), wmawiając nam, że tego właśnie potrzebujemy.

Dlaczego to ważne?

Słowa to kody. Kiedy ich używasz, Twoja podświadomość odczytuje te pierwotne znaczenia. Jeśli mówisz „idę do roboty zarabiać na życie”, semantycznie mówisz: „idę jako niewolnik służyć panu, by dostać ochłap na przetrwanie”.