TYLKO DLA OTWARTYCH UMYSŁÓW.
Pochodzący z Republiki Południowej Afryki szaman Zulusów Credo Mutwa potwierdza historię o gadzich istotach pozaziemskich w Afryce, kolejny ukryty rozdział zaginionej historii planety Ziemia.
Credo Mutwa wyjaśnia manipulację życiem na Ziemi przez te negatywne istoty: „Nasi ludzie wierzą, że my, ludzie tej Ziemi, nie jesteśmy panami własnego życia, chociaż wmawia się nam, że jesteśmy.” Odnosząc się do rasy gadów, mówi, że nazywa się ją „Chitauri”, co oznacza „dyktatorzy” i „ci, którzy wyznaczają nam prawo”. Innymi słowy, ci, którzy w tajemnicy mówią nam, co mamy robić”.
Międzygalaktyczne oszustwo dla ziemskiej ludzkości zaczęło się wraz z przybyciem gadów, które nie marnowały czasu, ustawiając się w roli „bogów” i „nadzorców” ludzi żyjących na planecie. Credo Mutwa mówi, że „kiedy Chitauri przybyli na Ziemię, przybyli na strasznych statkach, które latały w powietrzu, statkach w kształcie wielkich mis, które wydawały straszny hałas i straszny ogień na niebie. Chitauri powiedzieli ludziom, których zgromadzili siłą za pomocą biczów błyskawic, że są wielkimi bogami z nieba i że odtąd otrzymają od bogów wiele wspaniałych darów. Oczywiście za te rzekome „prezenty” trzeba byłoby zapłacić, że tak powiem, piekło. Czy dar „religii” był jednym z nich?
Na tym zatem polega istota historii przebranej za mitologię – lub science fiction. „Ci tak zwani bogowie byli jak istoty ludzkie, tyle że bardzo wysocy, z długim ogonem i strasznymi, płonącymi oczami” – kontynuuje Credo Mutwa, opisując prawdziwą wersję prototypowego horroru. „Niektórzy z nich mieli dwoje oczu, żółte, jasne oczy; niektórzy mieli troje oczu, czerwone, okrągłe oko znajdowało się pośrodku czoła”.
Następnie szaman Zulusów wyraża zdziwienie, opisując postać Dartha Maula z filmu Gwiezdne Wojny , który przedstawia „postać dokładnie taką jak Chitauri… z rogami dookoła głowy”.
„Nasi ludzie mówią jeszcze jedno: Chitauri żerują na nas jak sępy. Wychowują niektórych z nas. Niektórych z nas napełniają wielkim gniewem i wielką ambicją. I czynią z tych ludzi, których wychowali, wielkich wojowników, którzy toczą straszliwą wojnę. Ale ostatecznie Chitauri nie pozwalają tym wielkim przywódcom, tym wielkim wodzom wojennym i królom umrzeć w spokoju. Wódz wojowników jest używany do prowadzenia jak największej liczby wojen, zabijania jak największej liczby swoich ludzi i tych, których nazywa wrogami, a na koniec wódz wojowników umiera straszliwą śmiercią, a jego krew zostaje przelana przez innych.
Wyjaśniając, dlaczego duchowa ewolucja ludzkości została stłumiona, Credo Mutwa kontynuuje: „Następnie te stworzenia odebrały ludziom wielką moc: zdolność mówienia wyłącznie umysłem, moc poruszania przedmiotów wyłącznie umysłem, moc wglądu w przyszłość i przeszłość oraz moc duchowego podróżowania do różnych światów… Są takie stworzenia i im szybciej wśród nas sceptycy zmierzą się z tym faktem, tym lepiej. Dlaczego ludzkość nie rozwija się? Dlaczego kręcimy się w wielkim kręgu samozagłady i wzajemnej zagłady?”
Credo Mutwa kończy wywiad pozytywnym akcentem. Mówi: „Jest nadzieja ! Po pierwsze, nad nami jest Bóg. A ten Bóg jest bardziej realny, niż większość z nas wierzy. Bóg nie jest wytworem czyjejś wyobraźni. Bóg nie jest czymś wymyślonym przez starych mężczyzn i stare kobiety w czasach prehistorycznych. Bóg istnieje. Ale między nami a Bogiem stoją stworzenia, które podają się za bogów. I tych stworzeń musimy się pozbyć, aby zbliżyć się do Boga. Dona T Conti

